Krystian Getinger: Awans do ekstraklasy w barwach Stali był i jest moim marzeniem [80 lat FKS]

W 2009 roku, gdy Stal „tułała” się po niższych ligach, występował w niej młody chłopak, który dziś reprezentuje Biało-Niebieskie barwy na zapleczu Ekstraklasy. Jak Krystian Getinger wspomina tamten trudny moment w historii klubu?

– Nie będę owijał w bawełnę i powiem szczerze, że widząc, jakie ciężkie czasy były w klubie na poziomie czwartoligowym, ciężko było chyba o takiego optymistę. Optymistę, który wtedy by wierzył, że nagle Stal w tak krótkim odstępie czasowym znajdzie się w 1 lidze i będzie walczyła o awans do ekstraklasy. Natomiast nie ukrywam zaś tego, że to było w tamtym czasie i wciąż jest moim marzeniem – zaznacza.

Występy w Stali wiążą się nie tylko z radzeniem sobie z trudnościami, ale i radosnymi momentami. O najmilszych wspomnieniach związanych z mieleckim klubem Krystian Getinger opowiada tak:

– Z perspektywy czasu myślę, że takim najmilszym wspomnieniem było zdobycie dwóch medali Mistrzostw Polski Juniorów (brąz i srebro). Rywalizowaliśmy wtedy z drużynami z ekstraklasy i potrafiliśmy ich pokonać. Dla wielu drużyn byliśmy anonimowi, dla nas zaś młodych – chłopaków i klubu czwartoligowego – było to coś niesamowitego. Nie można oczywiście zapomnieć też o awansie do 1 ligi. Było to fantastyczne przeżycie i uczucie połączone z fetą na ulicach miasta – podkreśla nasz zawodnik.

Historia klubu z Podkarpacia pokazuje, że niemożliwe nie istnieje. Skoro mamy odwagę marzyć, jesteśmy również w stanie krok po kroku te marzenia realizować.

– Na osiemdziesiąte urodziny nie będę oryginalny i życzę kolejnego awansu sportowego dla klubu, tym razem do Ekstraklasy. Myślę, że jest to życzenie nas wszystkich: sympatyków, kibiców oraz całego miasta Mielec. Piłka nożna jest nieprzewidywalna i co by się nie działo, walka będzie trwać do ostatniej kolejki. Trochę szczęścia w tym wszystkim też jest potrzebne i mam nadzieję, że będzie ono przy nas w tym sezonie. Sobie zaś życzę, by było zdrowie i by omijały mnie kontuzje. Chciałbym ponownie uczestniczyć we wspólnym świętowaniu awansu na ulicach miasta – kończy Krystian Getinger.