Mateusz Mak: zostawię serce, aby Stal wygrała

Przed naszymi zawodnikami ostatni w tym roku mecz przy Solskiego 1. Przeciwnikiem Biało-Niebieskich będzie drużyna z Bielska-Białej, która w tej chwili zajmuje 2. miejsce z dorobkiem 37. punktów.

-Przeanalizowaliśmy, jak Podbeskidzie gra, jakie są ich mocny strony. Wiemy, że nie przypadkowo są na tym miejscu na którym są, ale skupiamy się przede wszystkim na swojej grze. Jesteśmy bardzo dobrym zespołem
i ostatnie mecze to potwierdziły. Do tego spotkania jesteśmy bardzo dobrze przygotowani i jestem pewien,
że pokażemy to, co w ostatnich meczach czyli dobrą grę całego zespołu. Chciałbym, żeby Kibice też nam pomogli podczas sobotniego meczu. Bardzo na to liczymy – mówi Mateusz Mak.

Zawodnicy PGE FKS Stal Mielec zdają sobie sprawę z siły Podbeskidzia, jednak jak sami zapewniają – swoimi atutami odpowiedzą drużynie z Bielska-Białej.
– Wiemy, że Podbeskidzie ma bardzo dobrych skrzydłowych: Sierpinę, Danielaka – to mocni zawodnicy w tej lidze i strzelają bardzo dużo bramek. Uważam jednak, że my przeciwstawimy się jeszcze bardziej, ponieważ mamy w naszym zespole równie dobrych zawodników i naszymi atutami odpowiemy drużynie Podbeskidzia.

Podczas ostatniego meczu na boisku nie zobaczyliśmy Mateusza Maka. Borykał się on bowiem z drobnym urazem, którego nabawił się w meczu z Wartą. 
– Od poniedziałku trenuję z drużyną na 100%. Borykałem się z drobnym urazem, ale już jest wszystko
w porządku. Na sobotni mecz będę do dyspozycji Trenera i tak, jak każdy zawodnik, który będzie w składzie – zostawię serce, aby Stal wygrała – kończy.

Pierwszy gwizdek w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała o 12:40 na Stadionie Miejskim w Mielcu. Sędzią Głównym tego spotkania będzie Tomasz Marciniak. Informacje o biletach: TUTAJ