Zamknij

Z Trenerem Ojrzyńskim przed meczem z Legią Warszawa

W piątkowy wieczór podopieczni Trenera Leszka Ojrzyńskiego rozegrają mecz 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Przeciwnikiem PGE FKS Stali Mielec, będzie plasująca się na pierwszym miejscu ligowej tabeli – Legia Warszawa. Spotkanie to, będzie ostatnim pojedynkiem ligowym Biało-Niebieskich w tym roku.

Mieliśmy analizę naszego ostatniego pojedynku, gdzie pewne rzeczy musieliśmy skorygować, żeby być mądrzejszym. W pewnych fragmentach gry powinniśmy lepiej się zachować, w niektórych trzeba pochwalić zawodników za konsekwencję i za to, co robili. Legia jest troszeczkę innym przeciwnikiem niż Lech. Tutaj będą zmiany i na to też się nastawiamy. Mamy już pewien scenariusz na ten mecz. Przed nami są jeszcze treningi i wszystko może się zmienić, dlatego podchodzimy do tego też elastycznie. Bardzo się cieszę, że przyszła na Podkarpacie odwilż, to możemy trenować na naturalnej płycie przed tym meczem, bo przed meczem z Lechem dwa razy byliśmy na sztucznej, przed meczem z Pogonią raz na sztucznej, a tak nie powinno być w profesjonalnym futbolu. Całe szczęście, że teraz sprawdzaliśmy boisko i możemy trenować na naturalnych płytach. Oby zdrowie wszystkim dopisywało, bo ostatni mecz nas troszeczkę zdrowia kosztował i też były minimalne problemy u niektórych zawodników. Dobrze, że ostatnio zdobyliśmy jeden punkt i musimy z wiarą podejść do meczu z najlepszą drużyną w Polsce, bo na razie Legia jest najlepsza- zresztą ma największy potencjał. Dla mnie jest to co roku 100-procentowy pewniak do zdobycia Mistrzostwa i Pucharu i to się nie zmienia. Zawsze są tam zawodnicy z największą jakością. Bardzo wysoko poprzeczka jest postawiona przed nami, ale nie można pękać i trzeba mieć plan na ten mecz- nie tylko jeden, bo z takimi przeciwnikami trzeba być też przygotowanym na inne warianty i będziemy chcieli tę wiarę przelać na zawodników i przede wszystkim tam się dobrze zaprezentować. Pora jest idealna – 20:30 i trzeba się do tego też usposobić – dawno o tej godzinie nie graliśmy, więc też jest to coś nowego dla nas. Trzeba pokonywać pewne schodki i wyznaczać sobie cele. Będziemy chcieli sprawić niespodziankę, bo zdobycz punktowa przy Łazienkowskiej zawsze będzie tak rozważana, w takich kategoriach – mówi Trener Ojrzyński

Przed mielecką drużyną bardzo trudne zadanie. Legia Warszawa przewodzi ligowej tabeli i niechętnie dzieli się punktami. Na swoim koncie mają 29 punktów – w tym 13 punktów zdobytych przy Ł3. Czy zatem remis przy Łazienkowskiej zadowoliłby Trenera Ojrzyńskiego? – Nie wiem. Po meczu będę mądrzejszy. Tak, jak niektórzy mówili przed Lechem, że pewnie ten remis byśmy wzięli w ciemno – nie. Nie wzięlibyśmy tego remisu. My gramy o trzy punkty zawsze i dlatego, przed meczem nas interesują trzy. Ja nie lubię gdybać czy stawiać przed meczem, tym bardziej, jeśli to dotyczy mojej drużyny. Zabawa może być i można sobie gdzieś typować wyniki, ale to bardziej tak humorystycznie. Tutaj jest poważna gra i przed meczem będziemy chcieli zrobić tak, żeby pokonać Legię, a wiemy, że jest to mega trudne. Zobaczymy, co nam ten późno piątkowy wieczór przyniesie. Oby było dobrze, obyśmy dobrze zakończyli rok to i święta będą lepsze i wszyscy będą zadowoleni, ale tak, jak wspomniałem – bardzo trudne zadanie przed nami.

Piątkowy mecz będzie ostatnim pojedynkiem, jaki rozegrają Biało-Niebiescy w tym roku. Jak wyglądać będzie plan przygotowawczy drużyny przed rundą wiosenną? – Od razu po meczu z Legią kończymy tegoroczną pracę. Rozstajemy się w Warszawie, nie mamy żadnych spotkań, treningów. Zawodnicy dostaną rozpiski na ten okres „urlopowy”. 4 stycznia badaniami zaczynamy okres przygotowawczy. 10 stycznia wylatujemy do Turcji- tam gramy 4 sparingi – oby tak było. 20 stycznia wracamy do kraju – tu też po powrocie myślę, że z kimś się spotkamy i kończymy te pierwsze rozdanie, bo dopiero w poniedziałek gramy ze Śląskiem Wrocław. To jest taki krótki plan narysowany przez nas. Nie mam jeszcze wyznaczonych wszystkich sparingpartnerów na obozie w Turcji. Myślę, że nowe twarze zawitają do nas, bo tak sobie to wyobrażam, potrzebny jest dopływ świeżej krwi- jak to się mówi – kończy Trener Ojrzyński.

Pierwszy gwizdek przy Łazienkowskiej planowany jest na godzinę 20:30. Arbitrem tego spotkania będzie Bartosz Frankowski.