MIKROFON FKS: Stal rozpoczęła wyjazdowy tydzień [WIDEO]

We wtorek w Grudziądzu z Olimpią, w sobotę w Sosnowcu z Zagłębiem – to mecze Biało-Niebieskich w Nice 1 Lidze w tym tygodniu. W niedzielny wieczór odwiedziliśmy zespół z kamerą i w Mikrofonie FKS porozmawialiśmy z trenerem Zbigniewem Smółka oraz napastnikiem Jakubem Arakiem.

WIDEO

 

Nie opadły jeszcze emocje po piątkowej potyczce z Odrą Opole. Stal w osłabieniu doprowadziła do remisu 2:2, chociaż przegrywała 0:2. – Musimy szybko odciąć to spotkanie. Tak jak mówiłem na gorąco na konferencji, musimy je wykorzystać i porozmawiamy sobie z zespołem, jeżeli chodzi o determinację i zaangażowanie przy grze w dziesiątkę, bo mam troszeczkę pretensji, jeśli chodzi o rozpoczęcie tego spotkania i o grę jedenastu na jedenastu – mówił w niedzielny wieczór trener Stali Zbigniew Smółka.

– Na pewno ciężko było usnąć po tym meczu, bo był to mecz pełen emocji, pełen zwrotów akcji. Przed meczem zakładaliśmy, że zwycięstwo to nasz cel. Graliśmy u siebie i chcieliśmy zwyciężyć dla naszych kibiców, ale myślę, że z perspektywy przebiegu tego spotkania trzeba uszanować ten remis. Może nie uszanować, tylko docenić to, że udało nam się z 0:2 wrócić do gry, zremisować. Ten mecz jest już za nami. Musimy się teraz jak najlepiej przygotować do meczu z Grudziądzem, bo ta przerwa jest krótka i musimy być w pełni sił – ocenia Jakub Arak, napastnik Biało-Niebieskich.

– Na pewno będzie to trudne spotkanie. Wiadomo, że Olimpia Grudziądz gra o życie i w tej lidze nie ma spotkań łatwych. Przede wszystkim myślimy o dobrym przygotowaniu taktycznym, o dobrej regeneracji. Mam nadzieję, że zawodnicy będą wracać do zdrowia. Jedziemy tam z nastawieniem po trzy punkty, bo niestety straciliśmy z wielu przyczyn dwa w piątek w Mielcu i musimy teraz z wyjazdu przywieźć komplet – zapowiada wtorkowe spotkanie Smółka.

– Wiadomo jakie są te mecze, z drużynami, które walczą o utrzymanie. Na pewno będą chcieli podnieść rękawicę, ale my również mamy swoje ambicje, swoje marzenia i tanio skóry nie sprzedamy. Jedziemy tam walczyć, jedziemy pokazać to, co prezentowaliśmy w okresie przygotowawczym i to co prezentujemy teraz w meczach ligowych. Do Grudziądza jedziemy pełni optymizmu. Jedziemy walczyć o trzy punkty – zapowiada Jakub Arak.

Dla tego piłkarza sobotni mecz w Sosnowcu będzie wyjątkowy. – Na pewno w Sosnowcu spędziłem przyjemne dwa lata i ten czas wspominam bardzo miło. Uważam, że zrobiłem duży progres pod okiem trenerów, których tam spotkałem. Zostawiłem tam wielu przyjaciół, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt i na pewno ten mecz będzie dla mnie szczególny. Na boisku nie będzie sentymentów i zarówno Zagłębie jak i my będziemy walczyli o pełną pulę – komentuje.

Stalowcy do Grudziądza wyjechali w poniedziałek rankiem. Niedługo po powrocie do Mielca będą musieli wyruszać do Sosnowca. – Zastanawiamy się jeszcze, czy będziemy wracali w środę rano czy w nocy. To zależy od wielu rzeczy, od wydarzeń na boisku, które będą we wtorek. Myślę, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani i nie będzie problemem, żeby co cztery dni grać spotkania – przekazuje trener Biało-Niebieskich.

– Jestem specyficznym człowiekiem i trenerem, bo uważam, że 90% przygotowania motorycznego to jest głowa piłkarza i nastawienie mentalne, wolicjonalne do wydarzeń na boisku. Oczywiście, że każdy profesjonalny piłkarz musi być motorycznie przygotowany do uprawiania tego zawodu, natomiast uważam, że 90% elementów tkwi w głowie. Chociażby było to widać po bramce w meczu z Opolem, jaka świeżość wstąpiła, jakie zaangażowanie, jaka wola walki. Naprawdę w człowieku 90% to mózg, u piłkarzy również – dodaje Smółka.

– Wychodzę z założenia, że w piłce nożnej nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Cały czas trzeba ciężko pracować. Nie można sobie pozwolić na żaden moment uśpienia i na pewno ja od siebie wymagam jeszcze więcej, dużo lepszej gry. Mam nadzieję, że będzie mi to dane pokazać w najbliższych spotkaniach – przekazuje natomiast Jakub Arak, który w Stali Mielec wrócił do gry po długiej przerwie, gdy w Gdańsku pełnił rolę rezerwowego.

– Na pewno w Mielcu czuję się bardzo dobrze. Zostałem bardzo dobrze przyjęty w szatni. Jest spora grupa zawodników w moim wieku, o podobnym nastawieniu, o podobnej pasji do piłki nożnej. Klub też jest jak najbardziej przygotowany do tego, by być w Ekstraklasie. Moim zdaniem jest tutaj wszystko, żebym się rozwijał, żebym mógł zrobić kolejny krok do przodu w swojej przygodzie piłkarskiej. Na pewno cieszę się z tego powodu, że trafiłem do Mielca – podkreśla Arak.

Stal w Mielcu zagra 4 maja, podejmować będzie Wigry Suwałki.