Dorian Buczek: Mecz ze Zniczem nauczył nas pokory

W sobotni wieczór mielczanie ulegli na wyjeździe drużynie Znicza Pruszków. Trener Zbigniew Smółka przyznał, że podobnie jak w drugiej odsłonie meczu z GKS-em Katowice, momentami nie poznawał swojego zespołu.

-Takie mecze na pewno uczą pokory. To jest właśnie piłka nożna, w której każdy z każdym może wygrać. Nieważne, czy mamy do czynienia z liderem czy z osiemnastą drużyną w tabeli. Na tym z jednej strony polega przekleństwo a z drugiej piękno futbolu, że każdy może wygrać z każdym – powiedział mielecki zawodnik, Dorian Buczek.

 

Teoretycznie do osiągnięcia celu, jakim jest utrzymanie, brakuje Stalowcom kilku punktów. ale zostało sześć niełatwych meczów w tym cztery wyjazdowe. Czym zdaniem mieleckiego zawodnika mogą zaskoczyć przeciwników Biało-Niebiescy, by zapewnić sobie spokój, unikając “nerwówki” w ostatnich spotkaniach?

-Musimy po prostu wrócić na właściwe tory i zagrać tak jak we wcześniejszych meczach. Czeka nas analiza błędów, które popełniliśmy. Zawsze jednak powtarzam, że nie ma sensu szukać winnych, bo musimy przejść przez takie niełatwe sytuacje razem. W końcu jesteśmy jedną drużyną, monolitem. Każdy popełnia jakieś błędy w przeciągu całego spotkania, ale nie możemy nikogo obwiniać. Musimy zebrać się całą drużyną i w najbliższą sobotę pokazać, że ostatnie dwa mecze to wypadek przy pracy – zaznaczył ofensor Stali.

 

Wszyscy podkreślają, że siłą mielczan oprócz młodej drużyny i solidnego trenera są kibice. Jaką wiadomość ma dla nich Dorian Buczek?

-Myślę, że nie muszę jakoś specjalnie motywować kibiców, by nas wsparli na meczu z Podbeskidziem. Oni z nami byli w chwilach chwały i wtedy, gdy nam nie szło. Chciałbym powiedzieć krótko – zapraszam wszystkich kibiców, rodziny z dziećmi na sobotni mecz, który rozegramy o 15:00 z Podbeskidziem. Bądźcie z nami – zakończył.

Fot: Kris Trzaski

stal-podbeskidzie_insta