Szymon Sobczak: Utrzymanie to cel minimum. Chcemy w każdym meczu udowodnić swoją wartość

W Puławach mielczanie zremisowali w meczu „o sześć punktów”. Pojawiły się głosy, że od spotkania z Pruszkowem drużyna zanotowała spory postęp zarówno od strony sportowej jak i mentalnej. Jak odniósł się do nich zawodnik Stali, Szymon Sobczak?

Uważam, że pojedynek z Pruszkowem i te mecze, które nam ostatnio nie wyszły to tylko wypadek przy pracy. Mam nadzieję, że postawą w starciu z Puławami udowodniliśmy, że wracamy na właściwą drogę. Chcemy to potwierdzić w tych meczach, które nam zostały – zaznaczył zawodnik Biało-Niebieskich.

Wisła walczyła, mielczanom też można odmówić zaciętości, szczególnie w drugiej połowie. Cenne „oczko” wraca do Mielca, ale czy zawodnicy odczuwają pewien niedosyt?

– Niedosyt zawsze zostaje przy remisie w meczach, które są wyrównane a sytuacje tworzy sobie zarówno jedna jak i druga drużyna. Mogliśmy kilka akcji lepiej wykorzystać, dlatego szkoda że nic nie wpadło. Liczy się jednak to, że dopisujemy do swojego konta ważny punkt, który na pewno jest dla nas cenniejszy niż dla Puław – dodał Stalowiec.

Matematycznie utrzymanie jest już bardzo blisko, ale potrzeba postawienia „kropki nad i”…

Chcemy jak najlepiej zaprezentować się we wszystkich spotkaniach, które nam pozostały. Nie myślimy tylko i wyłącznie o tym, żeby się utrzymać. Mamy coś do udowodnienia, więc na pewno damy z siebie wszystko – zapewnił Szymon Sobczak.

Przed Biało-Niebieskimi wymagający tydzień. W środę zmierzą się na wyjeździe z Miedzią Legnica, w weekend z Zagłębiem Sosnowiec.

To będą spotkania, w których rywal gra o wyższą stawkę, ale mamy swoje cele i nie pozwolimy na to, aby ktoś nam je „sprzątnął sprzed nosa”. Chcemy zagrać swoją piłkę. Będziemy mieć dobry plan na każdego z tych przeciwników i mam nadzieję, że go zrealizujemy – zakończył popularny „Sopel”.