Po liderze przyszedł czas kolejnego faworyta do ekstraklasy! Stal jedzie do Katowic!

Nie opadły jeszcze emocje po środowym meczu Nice 1 Ligi, w którym Stal Mielec zremisowała z Miedzią Legnica, a Biało-Niebieskich czeka kolejne arcyciekawe spotkanie.

Trwa kwietniowy maraton meczowy w Nice 1 Lidze. Przedłużająca się zima i powołania do reprezentacji młodzieżowych sprawiły, że w ciągu miesiąca Stal zagra sześć spotkań, podobnie jak większość drużyn na zapleczu ekstraklasy.

Kwiecień mielczanie zaczęli od porażki u siebie 2:3 z Rakowem Częstochowa. Szybko jednak przyszedł mecz z liderem Miedzią Legnica, w którym padł remis 1:1. Tyle, że od 60. minuty Stal grała koncertowo. To spodobało się kibicom z Mielca i daje nadzieje na dobre wyniki w kolejnych potyczkach. A grać trzeba już w sobotni wieczór w Katowicach.

14 kwietnia o 17:45 rozpocznie się mecz GKS Katowice ze Stalą Mielec. Zespół ze Śląska mierzy w awans do ekstraklasy i jest bardzo zdeterminowany by osiągnąć ten cel. Stalowcy jednak liczą na dobry występ także u takiego rywala. – Nie obawiamy się tego spotkania. Też mamy mocny zespół, jedziemy na Śląsk po zwycięstwo – deklaruje napastnik Stali Jakub Arak. Dodaje, że teraz najważniejsza będzie regeneracja, by odbudować dyspozycję na sobotę. Tu katowiczanie są w uprzywilejowanej pozycji, oni w środę nie grali.

Mecz GKS – Stal będzie szczególny dla dwóch piłkarzy. W Katowicach wiodącą rolę odgrywa Andreja Prokić, szybki i ofensywny piłkarz, który jednak od lipca będzie już zawodnikiem Stali Mielec. Zimą podpisał kontrakt w Mielcu ważny po zakończeniu obecnego sezonu.

Kibice ze Śląska z pewnością na wiele lat zapamiętają pomocnika Stali Tomasza Swędrowskiego. W maju grał w Katowicach ze zdegradowanym już wówczas MKS-em Kluczbork. GKS był faworytem do awansu, jednak nagle zaczął gubić punkty. Marzenia o awansie do elity zabrał katowiczanom Swędrowski, który w doliczonym czasie gry zdobył gola ze środka boiska, który oznaczał sensacyjne zwycięstwo Kluczborka 3:2.

WIDEO:

 

Mecz GKS – Stal pokaże na żywo telewizja Polsat Sport.

Mielczanie do Katowic wyjechali w piątkowe popołudnie.