Adam Majewski: Cieszymy się z punktu, choć jest mały niedosyt

– Myślę, że wynik jest sprawiedliwy. Jagiellonia Białystok grała pod presją, bo nie wygrała trzech spotkań. Chcieliśmy to wykorzystać – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Adam Majewski.

PGE FKS Stal Mielec objęła prowadzenie w Białymstoku już po 12.minutach, ale po upływie kolejnych ośmiu Jagiellonia zdołała wyrównać. Później gole już nie padły.

– Myślę, że wynik jest sprawiedliwy. Jagiellonia grała pod presją, bo nie wygrała trzech spotkań. Chcieliśmy to wykorzystać w początkowej fazie i tak się stało. Niestety później doszło do wyrównania – powiedział trener Adam Majewski.

– Możemy gdybać, co by było, gdyby Mateusz Mak wykorzystał okazję. W drugiej połowie Jagiellonia miała przewagę, stworzyła bodaj dwie sytuacje. Cieszymy się z punktu, choć jest mały niedosyt – dodał.

W gorszym nastroju był trener Jagiellonii Białystok. – Tak po ludzku jestem wściekły za pierwszą połowę. Przeszliśmy wtedy obok meczu. Nie było agresji, doskoku. Naszym największym mankamentem były podejmowane decyzje. Bardzo złe wybory – powiedział Ireneusz Mamrot.

– Kolejny raz po straconej bramce dopiero zaczęliśmy się budzić. Druga połowa była lepsza, ale kolejny raz okazaliśmy się nieskuteczni. Straciliśmy dwa punkty na własnym stadionie – podkreślił szkoleniowiec gospodarzy sobotniego meczu.

W najbliższej kolejce PGE FKS Stal Mielec zagra u siebie z Rakowem Częstochowa.

Więcej od stalmielec.com

Futbolsport.pl