Zamknij

FKS Stal Mielec – Stal Rzeszów [1:1]

Bez zwycięzcy zakończyły się 44. Derby Podkarpacia. FKS Stal Mielec zremisowała przy Solskiego 1 ze Stalą Rzeszów 1:1. Biało-niebiescy objęli prowadzenie na początku drugiej połowy po bramce Israela Puerto, jednak goście odpowiedzieli w 79. minucie trafieniem Seana Gossa.

Derbowe spotkanie od pierwszych minut miało charakter, którego można było się spodziewać. Nie brakowało walki, pojedynków i twardej gry, a oba zespoły długo nie pozwalały rywalowi na swobodne konstruowanie akcji.

Biało-niebiescy mogli bardzo szybko otworzyć wynik. W jednej z pierwszych dogodnych sytuacji przed szansą stanął Paweł Kruszelnicki, ale jego uderzenie z bliskiej odległości nie znalazło drogi do bramki. Swoją okazję mieli również przyjezdni – po uderzeniu Mateusza Leniarta z dystansu dobrze interweniował Maciej Gostomski.

W pierwszej połowie Stal Mielec częściej utrzymywała się przy piłce, jednak żadna ze stron nie potrafiła przełożyć swoich akcji na bramkę. Po 45 minutach na tablicy wyników wciąż widniało 0:0.

Na pierwszego gola nie trzeba było jednak długo czekać po zmianie stron.

W 50. minucie biało-niebiescy wykonywali rzut rożny. Po dośrodkowaniu w pole karne najlepiej odnalazł się Israel Puerto, który skutecznym uderzeniem głową pokonał bramkarza Stali Rzeszów i dał naszej drużynie prowadzenie.

Goście po stracie bramki ruszyli odważniej do przodu. W jednej z najgroźniejszych sytuacji po ich stronie przed utratą gola Stal uratował sam Puerto, wybijając piłkę sprzed linii bramkowej po uderzeniu Ksawerego Kukułki.

W 75. minucie sytuacja rzeszowian stała się jeszcze trudniejsza. Kukułka zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i goście musieli kończyć spotkanie w dziesięciu.

Wydawało się, że biało-niebiescy mają wszystko w swoich rękach. Derby po raz kolejny pokazały jednak, że potrafią wymknąć się wszelkim przewidywaniom.

Cztery minuty później Stal Rzeszów doprowadziła do wyrównania. Jonathan Junior odebrał piłkę przed polem karnym, następnie zagrał do Seana Gossa, który uderzeniem z ostrego kąta pokonał Macieja Gostomskiego. Była 79. minuta i na tablicy wyników pojawiło się 1:1.

Mielczanie do ostatnich sekund szukali zwycięskiego gola. Jeszcze w doliczonym czasie gry bardzo dobrą okazję miał Kacper Sadłocha, jednak jego strzał z bliskiej odległości minął bramkę. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie i 44. Derby Podkarpacia przeszły do historii z wynikiem 1:1.

Mecz na Stadionie Miejskim im. Grzegorza Laty oglądało 5561 kibiców.

Po trzech rozegranych kolejkach FKS Stal Mielec ma na swoim koncie pięć punktów i pozostaje niepokonana w nowym sezonie Betclic 1 Ligi – przed derbami biało-niebiescy mieli cztery punkty po dwóch spotkaniach.

FKS Stal Mielec – Stal Rzeszów 1:1 (0:0)

Bramki:
1:0 – Israel Puerto 50′
1:1 – Sean Goss 79′

FKS Stal Mielec: Maciej Gostomski – Bartłomiej Kukułowicz, Israel Puerto, Bartosz Kwiecień (61′ Kamil Kościelny), Krystian Getinger – Paweł Kruszelnicki, Piotr Wlazło, Fryderyk Gerbowski, Siméon Ouré (61′ Maciej Domański) – Marcin Cebula (73′ Kacper Sadłocha), Tymoteusz Gmur (87′ Emil Ziobroń).

Stal Rzeszów: Svyatoslav Vanivskyi – Marco Thiede, Vladislav Krasouski, Marcin Kaczor, Ksawery Kukułka – Kacper Masiak (62′ Marvin Rittmüller), Sean Goss, Mateusz Leniart (90′ Wojciech Machura), Marcin Listkowski – Szymon Salamon (46′ Jonathan Junior), Oliwier Madej (62′ Radosław Bieniaszewski).

Żółte kartki: Bartosz Kwiecień – Ksawery Kukułka, Szymon Salamon, Jonathan Junior
Czerwona kartka: Ksawery Kukułka – 75′ (druga żółta)
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
Widzów: 5561