Grzegorz Tomasiewicz: Myślę, że ten punkt powinniśmy szanować [WIDEO]

– Myślę, że trzeba szanować ten punkt. Druga połowa była dla nas dużo gorsza niż pierwsza. Mieliśmy dużo strat, które napędzały drużynę przeciwną – powiedział po meczu z Jagiellonią Grzegorz Tomasiewicz.

W meczu 7.kolejki PKO BP Ekstraklasy PGE FKS Stal Mielec zremisowała na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. W Białymstoku padł remis 1:1.

Wynik już w 11. minucie otworzył Jonathan De Amo Perez, który zaskoczył golkipera gospodarzy strzałem głową tuż przy słupku. Nasza radość nie trwała długo. Israel Puerto również po stałym fragmencie umieścił głową futbolówkę w siatce.

Strzelanie w Białymstoku skończyło się na tych dwóch trafieniach i tym samym oba zespoły podzieliły się punktami. – Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Szkoda tej bramki straconej po stałym fragmencie gry – powiedział po meczu Grzegorz Tomasiewicz.

– Szkoda tej sytuacji z pierwszej połowy, którą mieliśmy na 2:1. Myślę jednak, że ten punkt powinniśmy szanować, bo druga połowa była dla nas dużo gorsza niż pierwsza. Mieliśmy dużo strat, które napędzały drużynę przeciwną – dodał pomocnik PGE FKS Stali Mielec.

Nie był to pierwszy mecz, w którym nasza drużyna gorzej prezentuje się w drugiej połowie. – Rozmawiamy o tym – odpowiada Tomasiewicz. – Też zadajemy sobie pytanie, co się dzieje w tej drugiej połowie, bo to jest nie jest pierwszy, ani drugi raz. To jest już kolejny mecz, w którym w pierwszej połowie fajnie gramy piką, stwarzamy sobie sytuacje, a druga połowa jest dużo słabsza – kończy nasz zawodnik.

Więcej od stalmielec.com

Futbolsport.pl