Grzegorz Tomasiewicz odpowiada!

Ostatnia odsłona naszego cyklu pytań i odpowiedzi w tym sezonie należała tradycyjnie już do Was i do Grzegorza Tomasiewicza. Sprawdźcie z kim oprócz naszego kapitana zacieśnił więzi w szatni, który Trener w Stali najbardziej go rozwinął, a także czy ma fajnego szwagra (pozdrawiamy serdecznie, Bartek Nowak!). 

Który trener w Stali dotychczas najbardziej Cię rozwijał?

Każdy Trener, z którymi miałem przyjemność pracować dużo mnie nauczył, ale najbardziej piłkarsko rozwinąłem się przy Trenerze Majewskim i przy Trenerze Skowronku.

Czy jest jakiś taki mecz, który chciałbyś zagrać jeszcze raz, aby ponownie poczuć emocje z takowego spotkania?

Wydaje mi się, że na ten moment nie. Dla mnie osobiście każdy mecz jest ważny i w każdym meczu mam takie same emocje.

Grzesiu, jak przez te kilka lat poznałeś miasto Mielec i czego Ci tu brakuje? Czy wiesz gdzie w Mielcu są takie miejsca jak Pałac Oborskich, Jadernówka, czy osiedle o nazwie “osiedle”?

Odkąd mam psa bardzo dużo spaceruje po Mielcu. Mamy tu dużo parków i zielonych terenów, ale muszę przyznać, że oprócz Górki Cyranowskiej żadnych innych lokalnych miejsc nie znam.

Gdzie w swojej grze widzisz największe rezerwy do rozwoju?

Wydaje mi się, że nie mógłbym być bramkarzem, chociaż nigdy nie wiadomo. Tak na poważnie to myślę, że największe rezerwy mam ze skutecznością, żeby pod bramka przeciwnika zachować pełen spokój, bo te sytuacje są stwarzane.

Mecze z Lechem, Legią i Lechem wyglądały naprawdę dobrze w wykonaniu Stali Mielec. Czy właśnie w starciach z takimi drużynami osobiście gra Ci się lepiej, jest inne nastawienie? Czy podchodzicie do każdego rywala podobnie?

Będę się pewnie powtarzał, natomiast w każdym meczu gramy z pełnym zaangażowaniem i o 3 punkty, bez względu na przeciwnika.

W bieżącym sezonie zanotowałeś 8 bramek i 2 asysty. Jak oceniasz taki bilans?

Przed sezonem taki wynik brałbym w ciemno i z pełnym zadowoleniem, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i chciało by się tego więcej. Jestem zadowolony z tych liczb w sezonie.

W przeszłości miałeś okazję reprezentować Polskę w grupach młodzieżowych. Czy wierzysz w to, że poprzez dobrą grę w Ekstraklasie możesz zapracować na powołanie do dorosłej kadry?

Marzeniem każdego zawodnika jest granie dla swojego kraju. Będąc młodym chłopakiem granie w kadrze, było ogromnym przeżyciem i jestem z siebie bardzo dumny, że mogłem być reprezentantem Polski. Mam kilka marzeń i celów zawodowych i cały czas na tej liście jest właśnie ta pozycja „granie w kadrze”.

Podczas meczu widać u Ciebie wielkie serducho i zaangażowanie, jest jednak jeden mankament, tzn. celność strzałów. Czy pracujesz nad tym elementem?

Oczywiście, znam swoje słabe strony i jeśli tylko jest czas w tygodniu to staram sie  pracować nad tymi defektami.

Jesteś w Stali od 2018 roku, czy ten zespół na zawsze zostanie gdzieś w Twoim sercu jako istotne miejsce?

Zdecydowanie, ten sezon był najlepszym z moim dotychczasowym sezonów w piłce seniorskiej. Mam niesamowity sentyment do tego miejsca, do kibiców, miasta, klubu. Zawarłem tutaj bardzo dużo przyjaźni i z każdym sezonem to właśnie tutaj coraz bardziej się rozwijałem.

Oskar Zawada: Czy Grzegorz Tomasiewicz czuje się legendą Stali Mielec?

Do Krystiana Getingera jeszcze sporo mi brakuje , a jego właśnie uważam za legendę Stali.

Czy dobrego masz szwagra? (red. szwagrem Grześka jest Bartosz Nowak)

Bardzo dobrego, mamy bardzo dobry kontakt, często rozmawiamy i ciekawe czy będzie nam dane kiedyś zagrać razem w jednym klubie.

Jakie plany na przyszłość?

Zawód piłkarza charakteryzuje się tym, że okienko transferowe to zawsze wielka jedna niewiadoma. Jeżeli chodzi o plany na przyszłość to ufam życiu, więc zobaczymy co przyniesie czas.

Czy lubisz słuchać muzyki?

Oczywiście, że tak w żargonie piłkarskim każda szatnia ma swojego DJ. Przed treningami, po treningu  motywujemy również muzyka.

Z jakim piłkarzem oprócz naszego kapitana masz jeszcze taki dobry kontakt?

Z Panem piłkarzem Mateuszem Matras rzecz jasna. Mamy super atmosferę w szatni, jako drużyna wszyscy się razem trzymamy.

Jaki klub zagraniczny lubisz najbardziej?

Moim ulubionym klubem zagranicznym bez dwóch zdań jest Arsenal Londyn. Jestem ich kibicem od 2004 roku.

Wymarzona liga i klub zagranicą?

Liga angielska lub liga hiszpańska to dla mnie wymarzone ligi, klubu wymarzonego nie mam aktualnie.

Dzięki Grzesiu, Twoje zaangażowanie w grę jest najlepszym przykładem stalowego serca. Czy pozycja na której grasz jest optymalna dla Ciebie? Zawsze sobie myślę, że byłbyś świetnym wahadłowym, z racji Twojej wszechstronności: zaangażowania i waleczności w grze obronnej, szybkości, celnych długich podań i warunków fizycznych.

Na pozycji numer 8 lub 10 czuję się najlepiej, druga optymalna jest pozycja skrzydłowego. Na ten moment gram bardziej ofensywnie, ale może kiedyś jakiś trener będzie mnie widział w takiej roli.

Dzięki Grzesiu za grę w naszych barwach, poświęcenie, serducho i żelazne płuca. Powiedz, w jakim elemencie gry według Ciebie zrobiłeś największy progres w tym sezonie, a nad czym najbardziej pracujesz na treningach, aby to poprawić?

Każda minutę treningu wykorzystuję w 100%. Bardzo często zostajemy z chłopakami po treningu i trenujemy swoje słabsze strony. Jeśli tylko zobaczę jakiś mankament w mojej grze, staram się nie zwlekać, wyciągać wnioski i wytrenować.

Czy zobaczymy Cię w przyszłym sezonie nadal w barwach Stali Mielec?

Jesteśmy aktualnie w okresie okienka transferowego, najbliższy tydzień wszystko zweryfikuje.

 

Więcej od stalmielec.com

Futbolsport.pl