Zamknij

Odchodzą STALOWCY – Włodzimierz Jan JAKUBOWSKI

 

Włodzimierz Jan JAKUBOWSKI 1939-2026

14.12.1939 Poznań – †10.01.2026 Poznań

Pozycja na boisku: Napastnik, 175 cm – 73 kg.

Kluby w karierze: Lech Poznań (1953-59), Flota Gdynia (59-61, służba wojskowa), Lech Poznań (61-69), Polonia Poznań (69-74, grający trener).

Trener m.in. Polonia Poznań (jako grający zawodnik), Olimpia Poznań, Mieszko Gniezno, Lech Poznań (1984/85-jesień 86), Stal Mielec (wiosna 1987), Bałtyk Gdynia (87/88).

Jeszcze jako czynny zawodnik poznańskiego Lecha ukończył prawo na tamtejszym Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w 1968 roku. Był także trenerem I klasy (1975). Do Mielca przyszedł w przerwie zimowej sezonu 1986/87, objąwszy szkoleniowy stołek 1 stycznia 1987 roku. Mielczanie w rundzie jesiennej pod wodzą Zenona Książka spisywali się bardzo słabo, odnosząc zaledwie 1 zwycięstwo oraz 7 remisów w 15 meczach. Okupowali więc spadkowe, 15. miejsce w tabeli, strzelając tylko 15 bramek. Mieleccy działacze, chcąc ratować ligę, postanowili sięgnąć po trenera z Wielkopolski, który w ostatnim czasie, oprócz pracy w ekstraklasie z Lechem, prowadził z powodzeniem zespół Mieszka Gniezno. Szkoleniowiec podczas półrocznej pracy w Mielcu stawiał na dyscyplinę (surowe kary) i dawał z reguły szansę gry starszym zawodnikom, mimo że miał w kadrze reprezentantów młodzieżówki m.in. Macieja Śliwowskiego. Nie potrafił dotrzeć do zespołu i znaleźć wspólnego języka z zawodnikami. Pod dobrym starcie (1-0 z Widzewem Łódź, 1-1 z Pogonią Szczecin, 0-0 ze Śląskiem Wrocław i 1-0 z Motorem Lublin) Stalowcy zanotowali jeszcze tylko trzy wygrane: 1-0 z Lechią Gdańsk (21. kolejka), 2-1 z Górnikiem Wałbrzych (27. kolejka) oraz na finiszu 3-1 w Poznaniu z Olimpią. To wątpliwe zwycięstwo, przy innych spornych meczach, po których PZPN unieważnił je (Stali oraz kilku innym klubom odjęto punkty i bramki za te spotkania), nic nie dało. Mielczanie mieli o punkt mniej niż chorzowski Ruch, który uratował byt w ekstraklasie. Trener nie miał szczęśliwej ręki do prowadzenia także innych zespołów, gdyż oprócz biało-niebieskich zanotował degradacje z Bałtykiem Gdynia i GKS Bełchatów. Jego córka została żoną piłkarza Grzegorza Łazarka.

 

PAMIĘTAMY!!

 

tekst i zdjęcia

Leszek Śledziona